Cześć wszystkim :)
chciałam ogłosić, że jest rozdanie :) co prawda, nie u mnie, ale myślę, że warto się zgłosić bo nagrody są na prawdę fajne ;)
tak więc w imieniu zespołu Igraszek Kosmetycznych zapraszam Was do wzięcia udziału ! ;)
środa, 31 lipca 2013
sobota, 22 czerwca 2013
Spotkanie Blogerek Modowych - Katowice.
Niestety, oczywiście kolejnego bloga (kolejne blogi) zaniedbałam. Co prawda, winny się tłumaczy, jednakże muszę powiedzieć, że przez nawał szkoły i ostatnich terminów zdawania nie dałam rady tego wszystkiego ogarnąć.
Ale już jestem na czysto. Co prawda, wakacje zaczynają się dopiero 29.06 to ja i tak cały tydzień mam wolne :D u mnie w szkole jest już tak, że pare dni przed konferencją nikt (oprócz pierwszych klas) do tej szkoły nie chodzi. No bo i po co, skoro nauczyciele wolą się zająć swoimi sprawami, uzupełnianiem dzienników i szykowaniem wszystkiego na zakończenie.
Tak więc, z racji tego że już od poniedziałku mam wolne, postaram się w końcu napisać notkę o tym, co zniszczyło mi paznokcia (tak, jednego..) i na co warto uważać.
Dziś będzie lekko, łatwo i przyjemnie. Dziś będzie o Katowickim Spotkaniu Blogerek Modowych, które (jak nazwa wskazuje) odbyło się w Katowicach w CityRock.
Niestety nie będzie to notka o tym, co dokładnie się tam działo. Notka będzie napisana oczami modelki, która niezbyt miała czas być na większości imprezy, ale także ma coś do powiedzenia.
Impreza miała miejsce 25 maja w CityRock i była organizowana przez Basię i Alicję. Na imprezę wziełam kumpelę (która dziś ma urodziny i życzę jej wszystkiego dobrego! :)). Jako iż mieszkam na zadupiu zwanym Wodzisław Śląski i z wodzisławskiego pkp zbytnio pociągi nie jeżdżą, wsiadłyśmy w pociąg do Kato w Rybniku. W Kato byłyśmy lekko po 11, zaszłyśmy do sklepu i poszłyśmy do City, w którym byłyśmy przed 12, gdyż jako modelka miałam się wstawić wcześniej.
Pierwsze wrażenie? Obłędna miejscówa w moim stylu. Tak.. motocyklowo :D fajnie, fajnie, tylko że lokal nie nadaje się na tego typu spotkania. Myślałam, że impreza odbędzie się w głównej sali, a wciśli nas do małej klitki.. a warto nadmienić, że ludzi było full..
Wracając do początku: po 12 zaczęły się przymiarki strojów, malowanie, robienie fryzury - ogólnie chaos. Modelek było dużo, 2 osoby zajmowały się makijażem, a jedna fryzurami i przez to, że było to wszystko ciężko ogarnąć mieliśmy małe spóźnienie. Ale ja się nie zraziłam, bo przy tego typu imprezach (tym bardziej, że Dziewczyny pierwszy raz taką imprezę organizowały) tak się zdarza.. przecież.. nawet na koncertach największych kapel tak się dzieje :D
No i przymiarek ciąg dalszy.. brałam udział w dwóch pokazach, a i tak nie potrafiłam ogarnąć..
Cała impreza miała się zacząć o 13, lecz zaczęła się później (nie mam nawet pojęcia o której). Dziewczyny wpuszczały wszystkich gości na salę, a ja wraz z Bożenką i Martą (projektantkami) i Anią (modelką) siedziałyśmy przy stoliku, a dwie pierwsze Panie popijały napoje. Siedziałyśmy dosłownie chwilę, a pani kelnerka podeszła do nas i, za przeproszeniem, z pyskiem wyjechała, że nie możemy siedzieć przy tym stoliku i mamy iść gdzieś indziej - jednym słowem chamstwo.
Gdy tylko goście weszli do sali, wbiłyśmy się i my. Powitano nas i rozpoczął się wykład p. Antoniego na temat fotografii przedmiotów. Co prawda, sądziłam że będzie o fotografii ludzi. W jakim świetle zrobić sobie zdj itp, bo w końcu to spotkanie blogerek modowych, które robią zdj w outfitach. Jednakże wykład był ciekawy :) zmotywował mnie tekst ''to nie aparat robi zdjęcie tylko TY'' tzn, że nawet taki amator i osoba z dwoma lewymi rękami może sobie dać radę. Trening czyni mistrza podobno.. :)
Zaraz po tym, zostaliśmy poproszeni o chwilowe wyjście z sali, gdyż trzeba było przygotować salę do pierwszego pokazu - biżu od Anestisa. Modelki profesjonalnym krokiem przemierzały sale, czułam się jak na pokazie Tap Madl ;) jeśli chodzi o biżu: nie dla mnie. Nie moje klimaty, więc i się nie wypowiem.
Po tym pokazie leciałam do jakże przestronnej (sarkazm) przebieralni, czyt. łazienki w lokalu. Modelki od Anestisa się przebierały i my. Nie było gdzie palca wcisnąć, taki był tłok. W dodatku do pokazu przygotowywały się również dziewczyny od OhMarly..
Koszulki Marty były super ! Trafiłam na nią na fb i stwierdziłam, że gdy tylko będę miała 50zł na zbyciu, to na pewno się do niej zgłoszę ;) a jak pokaz Izy? Cóż.. kiecki - nie moje klimaty, choć niektóre były na prawdę ekstra ! Choć sukienka, którą ja dostałam w ogóle mi się na mnie nie podobała. Świetnie wyglądała na dziewczynie, która pierwotnie miała ją dostać. Ja nie czułam się w niej pewnie.
Następne co pamiętam, to chyba wykład Bożenki. Moje zdziwko, gdy weszłam na salę, gdzie leciał filmik ze skaczącymi masajami - bezcenne :D warto nadmienić, że Bożenka o wykładnie dość późno się dowiedziała i nie przygotowała się zbyt dobrze, a szkoda bo chętnie bym posłuchała czegoś więcej o ciuchach DIY :)
Co później? Kolejny pokaz, w którym brałam udział - gorsety Marty.
Pierwszy raz zobaczyłam gorset, gdy byłam mała i już wtedy wiedziałam, że to coś super. Marta rozdziewiczyła mnie, jeśli chodzi o noszenie gorsetu, co jest fajnym uczuciem :) niestety.. gorsety, które pasowały na mnie w talii, były za duże na mnie w biuście i w biodrach. Dlatego zdecydowałyśmy się na underbust (który nie zachodzi na cycki) i jako tako było ok. Wiadomo, był troche za duży, jednak pozwoliło to na pełne ściągnięcie :) niestety, czułam na ''wybiegu'' jak lekko mi się obracał.
Po tym wszystkim był koniec imprezy. Jak widać, marne chwile spędziłam na sali.. jeśli będę miała okazję znów być na tego typu spotkaniu, pójdę w pełni jako gość ;)
Dodam jeszcze coś ''hejtującego''. Nie podobało mi się w pewnych momentach zachowanie organizatorek. A to wyproszenie w niemiły sposób z sali, czy kłótnie między nimi.. rozumiem, że nerwy itp, ale myślę że czasem trzeba się powstrzymać. Mimo tego, uważam imprezę za udaną w 10000% i dziękuję Dziewczynom, za zorganizowanie imprezy, na której mogłam poznać nowych, ciekawych ludzi :)
Dlaczego zgłosiłam się jako modelka? Otóż, chciałam poprawić swoją pewność siebie, gdyż wynosi ona u mnie poziom 0. Tak.. wynosi, gdyż wyjście na wybieg tak mnie zestresowało, że nie potrafiłam czuć się pewnie haha :D
A tu lista blogów:
Organizatorka Alicja
Organizatorka Basia
Marta-gorsety
Iza
OhMarly
Relacja filmikowa z całego spotkania w dwóch częściach ;)
część 1
część 2
Ale już jestem na czysto. Co prawda, wakacje zaczynają się dopiero 29.06 to ja i tak cały tydzień mam wolne :D u mnie w szkole jest już tak, że pare dni przed konferencją nikt (oprócz pierwszych klas) do tej szkoły nie chodzi. No bo i po co, skoro nauczyciele wolą się zająć swoimi sprawami, uzupełnianiem dzienników i szykowaniem wszystkiego na zakończenie.
Tak więc, z racji tego że już od poniedziałku mam wolne, postaram się w końcu napisać notkę o tym, co zniszczyło mi paznokcia (tak, jednego..) i na co warto uważać.
Dziś będzie lekko, łatwo i przyjemnie. Dziś będzie o Katowickim Spotkaniu Blogerek Modowych, które (jak nazwa wskazuje) odbyło się w Katowicach w CityRock.
Niestety nie będzie to notka o tym, co dokładnie się tam działo. Notka będzie napisana oczami modelki, która niezbyt miała czas być na większości imprezy, ale także ma coś do powiedzenia.
Impreza miała miejsce 25 maja w CityRock i była organizowana przez Basię i Alicję. Na imprezę wziełam kumpelę (która dziś ma urodziny i życzę jej wszystkiego dobrego! :)). Jako iż mieszkam na zadupiu zwanym Wodzisław Śląski i z wodzisławskiego pkp zbytnio pociągi nie jeżdżą, wsiadłyśmy w pociąg do Kato w Rybniku. W Kato byłyśmy lekko po 11, zaszłyśmy do sklepu i poszłyśmy do City, w którym byłyśmy przed 12, gdyż jako modelka miałam się wstawić wcześniej.
Pierwsze wrażenie? Obłędna miejscówa w moim stylu. Tak.. motocyklowo :D fajnie, fajnie, tylko że lokal nie nadaje się na tego typu spotkania. Myślałam, że impreza odbędzie się w głównej sali, a wciśli nas do małej klitki.. a warto nadmienić, że ludzi było full..
Wracając do początku: po 12 zaczęły się przymiarki strojów, malowanie, robienie fryzury - ogólnie chaos. Modelek było dużo, 2 osoby zajmowały się makijażem, a jedna fryzurami i przez to, że było to wszystko ciężko ogarnąć mieliśmy małe spóźnienie. Ale ja się nie zraziłam, bo przy tego typu imprezach (tym bardziej, że Dziewczyny pierwszy raz taką imprezę organizowały) tak się zdarza.. przecież.. nawet na koncertach największych kapel tak się dzieje :D
No i przymiarek ciąg dalszy.. brałam udział w dwóch pokazach, a i tak nie potrafiłam ogarnąć..
Cała impreza miała się zacząć o 13, lecz zaczęła się później (nie mam nawet pojęcia o której). Dziewczyny wpuszczały wszystkich gości na salę, a ja wraz z Bożenką i Martą (projektantkami) i Anią (modelką) siedziałyśmy przy stoliku, a dwie pierwsze Panie popijały napoje. Siedziałyśmy dosłownie chwilę, a pani kelnerka podeszła do nas i, za przeproszeniem, z pyskiem wyjechała, że nie możemy siedzieć przy tym stoliku i mamy iść gdzieś indziej - jednym słowem chamstwo.
Gdy tylko goście weszli do sali, wbiłyśmy się i my. Powitano nas i rozpoczął się wykład p. Antoniego na temat fotografii przedmiotów. Co prawda, sądziłam że będzie o fotografii ludzi. W jakim świetle zrobić sobie zdj itp, bo w końcu to spotkanie blogerek modowych, które robią zdj w outfitach. Jednakże wykład był ciekawy :) zmotywował mnie tekst ''to nie aparat robi zdjęcie tylko TY'' tzn, że nawet taki amator i osoba z dwoma lewymi rękami może sobie dać radę. Trening czyni mistrza podobno.. :)
Zaraz po tym, zostaliśmy poproszeni o chwilowe wyjście z sali, gdyż trzeba było przygotować salę do pierwszego pokazu - biżu od Anestisa. Modelki profesjonalnym krokiem przemierzały sale, czułam się jak na pokazie Tap Madl ;) jeśli chodzi o biżu: nie dla mnie. Nie moje klimaty, więc i się nie wypowiem.
Po tym pokazie leciałam do jakże przestronnej (sarkazm) przebieralni, czyt. łazienki w lokalu. Modelki od Anestisa się przebierały i my. Nie było gdzie palca wcisnąć, taki był tłok. W dodatku do pokazu przygotowywały się również dziewczyny od OhMarly..
Koszulki Marty były super ! Trafiłam na nią na fb i stwierdziłam, że gdy tylko będę miała 50zł na zbyciu, to na pewno się do niej zgłoszę ;) a jak pokaz Izy? Cóż.. kiecki - nie moje klimaty, choć niektóre były na prawdę ekstra ! Choć sukienka, którą ja dostałam w ogóle mi się na mnie nie podobała. Świetnie wyglądała na dziewczynie, która pierwotnie miała ją dostać. Ja nie czułam się w niej pewnie.
Następne co pamiętam, to chyba wykład Bożenki. Moje zdziwko, gdy weszłam na salę, gdzie leciał filmik ze skaczącymi masajami - bezcenne :D warto nadmienić, że Bożenka o wykładnie dość późno się dowiedziała i nie przygotowała się zbyt dobrze, a szkoda bo chętnie bym posłuchała czegoś więcej o ciuchach DIY :)
Co później? Kolejny pokaz, w którym brałam udział - gorsety Marty.
Pierwszy raz zobaczyłam gorset, gdy byłam mała i już wtedy wiedziałam, że to coś super. Marta rozdziewiczyła mnie, jeśli chodzi o noszenie gorsetu, co jest fajnym uczuciem :) niestety.. gorsety, które pasowały na mnie w talii, były za duże na mnie w biuście i w biodrach. Dlatego zdecydowałyśmy się na underbust (który nie zachodzi na cycki) i jako tako było ok. Wiadomo, był troche za duży, jednak pozwoliło to na pełne ściągnięcie :) niestety, czułam na ''wybiegu'' jak lekko mi się obracał.
Po tym wszystkim był koniec imprezy. Jak widać, marne chwile spędziłam na sali.. jeśli będę miała okazję znów być na tego typu spotkaniu, pójdę w pełni jako gość ;)
Dodam jeszcze coś ''hejtującego''. Nie podobało mi się w pewnych momentach zachowanie organizatorek. A to wyproszenie w niemiły sposób z sali, czy kłótnie między nimi.. rozumiem, że nerwy itp, ale myślę że czasem trzeba się powstrzymać. Mimo tego, uważam imprezę za udaną w 10000% i dziękuję Dziewczynom, za zorganizowanie imprezy, na której mogłam poznać nowych, ciekawych ludzi :)
Dlaczego zgłosiłam się jako modelka? Otóż, chciałam poprawić swoją pewność siebie, gdyż wynosi ona u mnie poziom 0. Tak.. wynosi, gdyż wyjście na wybieg tak mnie zestresowało, że nie potrafiłam czuć się pewnie haha :D
A tu lista blogów:
Organizatorka Alicja
Organizatorka Basia
Marta-gorsety
Iza
OhMarly
Relacja filmikowa z całego spotkania w dwóch częściach ;)
część 1
część 2
czwartek, 23 maja 2013
taki sobie wstęp
witam :) może kilka słów wyjaśnienia..
otóż, mam drugiego bloga, na którym planuje bardziej osobistą ''twórczość''. tego bloga mam zamiar poświęcić kosmetykom, gdyż są moją ''pasją''. sama chciałabym w przyszłości tworzyć kosmetyki (jeśli nie wypali medycyna i ratownictwo medyczne ;)). sama szukając recenzji pewnych kosmetyków, nie znalazłam o nich ani jednego słowa zachęty, bądź zgorszenia, więc może sama co nie co napiszę? :)
otóż, mam drugiego bloga, na którym planuje bardziej osobistą ''twórczość''. tego bloga mam zamiar poświęcić kosmetykom, gdyż są moją ''pasją''. sama chciałabym w przyszłości tworzyć kosmetyki (jeśli nie wypali medycyna i ratownictwo medyczne ;)). sama szukając recenzji pewnych kosmetyków, nie znalazłam o nich ani jednego słowa zachęty, bądź zgorszenia, więc może sama co nie co napiszę? :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
